Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Zgadzam się Więcej informacji

piosenki cz.1

Piosenki zostały napisane dla zespołu „Tut turu”. Kompozytorem muzyki jest Marek Shak Wysocki. 

SPIS 

 1. TUT TURU
 2. GDY CIEMNA NOC... 
 3. GIMNASTYKA            
 4. KRÓL ROCKA           
 5. LEKCJA DYKCJII                
 6. PODRÓŻ DO NIBYLANDII          
 7. ODA DO SPALONEGO CZAJNIKA     
 8. RAPRANEK                      
 9. DZIEŃ DOBRY DNIU             
10. TRZYNASTEGO I TO W PIĄTEK 


„TUT TURU”   POSŁUCHAJ    ZOBACZ

Siostra wzięła bluzkę mamy 
i zrobiła na niej plamy            
Tut turu 

Choć nie lubię Józia Pstrąga 
nieźle się od niego ściąga                   
Tut turu 

Dziś niedziela dzień wesoły 
bo nie trzeba iść do szkoły                 
Tut turu 

Ze skarbonki mego brata 
dziesięć złoty buchnął tata 
Potem się tłumaczył z tego, 
że pożyczył do pierwszego.                  
Tut turu 

Z majzy znów dostałem dwóję, 
więc poprawka się szykuje.                   
Tut turu 

Babciu, skoro jestem geniuszem 
czy do szkoły chodzić muszę ?                
Tut turu 

Gdy masz tysiąc kłopotów 
 świat wydaje się ponury 
 do naszego dołącz chóru 
 i zaśpiewaj - TUT TURU! 

Jutro jest klasówka z bioli 
Mamo, gardło mnie okropnie boli!           
Tut turu 

Po co majzę wkuwać tato 
kiedy mam już kalkulator?                  
Tut turu 

Czasem mi taka myśl przeleci 
czy Einstein wynosił śmieci ?                
Tut turu 

Z drugiej klasy Iza mała 
już się w szatni całowała 
przed komunią problem miała 
bo się wyspowiadać bała                     
Tut turu 

Chciałbym tyle mieć wakacji 
co mój tata delegacji                    
Tut turu 

Czasem za wypracowanie 
mamie piątka się dostanie                         
Tut turu 

Nawet lubię swoją budę
buda lekiem jest nudę
Tut turu

Gdy masz tysiąc kłopotów...




"GDY CIEMNA NOC"   POSŁUCHAJ 

Gdy ciemna noc 
gwiazdy na niebie 
sączą milcząco swój blask 
Cały zły świat 
daleko od ciebie 
póki nie zbudzi go brzask.

Gdy ciemna noc 
ty śpij spokojnie 
w ramionach ciepłego snu 
i niechaj los obdarzy cię hojnie 
w jutrzejszym nowym dniu. 

Bo w tym nowym dniu 
może się zdarzyć wszystko 
coś naj, naj, naj 
wydarzy się 
i musi ci wystarczyć siły 
by się spełniły 
twe wszystkie sny. 


"GIMNASTYKA"

"W zdrowym ciele, zdrowa dusza",
a więc ciało niech się rusza, 
by w kondycji utrzymać oboje. 
Pompki, skłony i przysiady, 
musisz ćwiczyć, nie ma rady, 
by w ponure nie popaść nastroje. 

Stań w rozkroku, ręce z boku, 
skręt tułowia, to dla zdrowia, 
trzy podskoki, w przód, na boki, 
dwa przysiady i trzy skłony, 
każdy z nich pogłębiony. 
wymach lewą, prawą nogą 
i rozgrzewkę masz za sobą. 

Więc, co rano, z łóżka prosto, 
za ćwiczenia bierz się ostro,
choćby nie wiem, jak dobrze ci się spało.
Pompki, skłony i przysiady, 
musisz ćwiczyć, nie ma rady, 
by hartować swą duszę i ciało.

Stań w rozkroku, ręce z boku...

Musisz ćwiczyć to wytrwale 
i umacniać się w zapale
aby super kondycję zachować 
Gdy chcesz humor mieć i werwę 
i zapomnieć, co to nerwy, 
spróbuj z nami się gimnastykować. 

Stań w rozkroku, ręce z boku...


"KRÓL ROCKA" 

Mama mówi do mnie: "Synku, 
ucz się pilnie, nie bądź leniem. 
Grzecznie ćwicz na pianinku, 
wirtuozem masz się stać." 
Ale moim jest marzeniem, 
by na scenie rocka grać. 

Wiem, że mnie kariera czeka, 
gdy gitary słyszę jęk, 
głos jej wzywa mnie z daleka, 
całkiem urzekł mnie jej dźwięk. 

Tata mówi do mnie: "Chłopcze, 
jakiś zawód musisz mieć, 
coś co cię ustawi dobrze, 
żyć się nie da samym snem." 
Niech gadają, radzą mądrze, 
ja tam swoje dobrze wiem. 
Wiem, że mnie kariera czeka... 

Sonatiny i etiudy 
dziś wyrzucam w ciemny kąt, 
bo to są okropne nudy. 
Jasno widzę swoja postać, 
jak z gitarą rusza stąd, 
aby królem rocka zostać. 


"LEKCJA DYKCJI"  POSŁUCHAJ   ZOBACZ

Język polski - znakomity
do nauki - wyśmienity
Cudzoziemiec język łamie 
na co drugim słowie 
My pomińmy awansem 
gramatyki niuanse 
Całą swą uwagę skupmy 
na wymowie.

Kra krę kruszy, prąd krę ruszył 
rój szerszeni róg szarżuje
kret ma ryjek, ryngraf - stryjek
rak rozżarty stroi żarty. 
Krnąbrny szkrab raz skarb roztrwonił 
rusałka łka przy ruczaju
ruga za brak aparycji 
to jest lekcja dykcji. 

Prawda, że to dosyć trudne 
lecz ćwiczenie nie jest nudne 
ile przy tym bywa śmiechu 
ale skończmy wykład
I pomińmy awansem
gramatyki niuanse 
I uwagę skupmy, oto
drugi przykład. 

Wszedł w Szczucinie szczur w naczynie
szczerzy szczeniak szczękę szczodrze 
szczwany szczwacz szczuł szczap± szczygła 
głaszcze czapla szare skrzydła. 
Czerpie czerpak z czarnej czary 
szczątki kiczu czule leczą 
cząstkę chełpliwej ambicji 
to jest lekcja dykcji.

Kto chce biegły być w wymowie 
niech codziennie ćwiczy sobie 
pilnie i systematycznie 
niech szlifuje dykcję. 

Kra krę kruszy... 
Wszedł w Szczucinie...



"PODRÓŻ DO NIBYLANDII"

Leżałam wieczorem w łóżeczku 
i jakoś zasnąć nie mogłam 
gdy nagle gość niezwykły 
zapukał do mego okna. 
I zabrał mnie ze sobą 
choć byłam tylko w piżamie 
wyfrunęliśmy przez okno 
nie mówiąc słowa mamie. 

Piotruś Pan, Piotruś Pan 
wymyślił ten szalony plan 
by zabrać mnie do Nibylandii 
krainy bajki i fantazji. 
Gdzie wszystko może się wydarzyć 
jeżeli tylko umiesz marzyć. 

Z wycieczki wróciłam nad ranem 
gdy budzik zaczął terkotać 
przez okno znów wyjrzałam 
być może gdzieś jest w obłokach ? 

Piotruś Pan, Piotruś Pan... 

A teraz ciągle czekam 
by znowu się u mnie zjawił 
i na bajkową wycieczkę 
bilet mi zostawił.

Piotruś Pan, Piotruś Pan... 



"RAPRANEK"     ZOBACZ   

Tak mnie czasem najdzie 
NIESPODZIANIE 
żeby sobie porapować 
NA ŚNIADANIE 
Zamiast mlecznej zupy, rogalików, konfitury 
Ja rapuję jak najęta bez 
PARTYTURY 
Babcia leci już z kroplami 
Mama dzwoni po doktora 
Stop ! Kochani, 
ja nie jestem chora. 
Tylko czasem tak mnie najdzie 
NIESPODZIANIE 
przy śniadanku poranne
RAPOWANIE. 
Ooooooo, to jest sprawa niesłychana 
Ooooooo, tak rapować już od rana. 
Ooooooo, to jest sprawa niesłychana 
Ooooooo, tak rapować już od rana. 
Kiedy dzień tak zacznę 
WYJĄTKOWO 
to już będzie do kolacji 
ROZRYWKOWO 
W szkole, w domu, na spacerze i nawet wannie 
ja rapuję jak najęta 
BEZUSTANNIE 
Tata z głowy włos wyrywa 
siostra już do płaczu skora 
Stop! Kochani, 
ja nie jestem chora, 
tylko czasem mnie tak najdzie 
NIESPODZIANIE 
i napada mnie poranne RAPOWANIE. 
          Ooooooo, to jest sprawa niesłychana... 
Gdy Cię czasem najdzie 
NIESPODZIANIE 
takie raptem o poranku 
RAPOWANIE 
Zamiast mlecznej zupy, rogalików oraz dżemu 
ty rapujesz jak najęty 
BEZ PROBLEMU
To nie przejmuj się tym wcale, 
tylko notuj wytrwale 
Bo, kochanie 
przez to nagłe o poranku 
RAPOWANIE 
przez przypadek piosenka POWSTANIE. 
          Oooooo, to jest sprawa niesłychana...




"DZIEŃ DOBRY DNIU"   ZOBACZ  

Dzień dobry,
witam cię pięknie dniu 
Półsennie, nieprzytomnie, 
a jednak z uśmiechem 
Bo skoro Ty od tysięcy lat 
zadajesz sobie trud 
by wstać i zbudzić cały świat 
to nie powitać Cię 
byłoby grzechem.

Dzień dobry
miło cię poznać dniu
i głodna niecierpliwie 
czekam co mi przyniesiesz ? 
Czy spotka mnie niezwykłego coś ? 
Marzenia ziszczą się ? 
Ja dużo chcę i nie mam dość,
a może lepiej nie, 
nic nie mów lepiej. 

Dzień dobry 
serdecznie cię zapraszam dniu 
półsennie, nieprzytomnie, 
i ciągle z uśmiechem. 
Bo jeśli nawet puste dłonie masz,
to wcale nie martw się
Ja dobrze wiem, że chcesz mieć gest 
pragnienia moje znasz 
I może kiedyś spełnisz je
A najważniejsze teraz jest
to, że jesteś, 
że wciąż tu jesteś.




"TRZYNASTEGO I TO W PIĄTEK"    ZOBACZ 

Właśnie wtedy się zaczęło, 
wtedy miało swój początek 
wszystko na głowie stanęło 
trzynastego i to w piątek. 
          Ale była awantura 
          jajo w paski zniosła kura 
          psy biegały po kurniku 
          i szczekały - kukuryku. 
          Osłu, wyrósł róg na czole 
          siano zakwitło w stodole 
          Koń miał skrzydeł pięknych parę 
          Czy dacie wiarę ? 

Właśnie tak to się zaczęło 
Taki miało swój początek...

          To był skandal, nad skandale 
          słońce wzejść nie chciało wcale 
          wiatr wiać nie miał nawet chęci 
          w "eS" się skręcił słupek rtęci. 
          Trawa stała się czerwona 
          krowa nie miała ogona 
          banany wyrosły w życie 
          Czy uwierzycie ? 

Właśnie tak to się zaczęło..,.

          Ale było widowisko 
          w chlewiku zrobiono disco 
          indor przyszedł w garniturze 
          krowa w łaty, w żółte róże 
          Dużo by tu opowiadać 
          A pan, dlaczego się szczerzy ? 
          Ja tak długo mogę gadać, 
          czy ktoś mi wierzy ? 

Właśnie wtedy się zaczęło.... 

Właśnie w piątek, trzynastego 
tak mnie wzięło na zmyślanie 
czy w tym jest coś pewnego 
osądźcie Panowie, Panie.